sobota, 26 lipca 2014

JR w Ziniolu

TUTAJ, na stronie internetowego magazynu komiksowego Ziniol, mogą Państwo przeczytać co nieco o mojej twórczości, inspiracjach itp. Zachęcam :)

niedziela, 29 czerwca 2014

HISTORIA LOUISA MONTGOLFIER - NOWY PROJEKT



Bodźcem do tworzenia komiksu „Historia Louisa Montgolfier”  była przemożna chęć zrobienia czegoś nowego, dojrzalszego i wartościowszego niż dotychczas. Jest to również swoista próba szukania własnego, autorskiego stylu, formy ekspresji.



Tym razem postawiłem na lekko brudną, ołówkową stylistykę, jak i postanowiłem poddać modyfikacjom dotychczasowy proces twórczy. Po pierwsze, wyciągnąłem wnioski z poprzednich poczynań komiksowych i zacząłem od szkieletu całej historii, na którym następnie będę opierał pojedyncze, krótkie scenariusze każdej strony. Tworzenie poprzedniego komiksu przypominało błądzenie we mgle bo, jak już wspomniałem, nie miałem jasno określonego celu, co na dłuższą metę powodowało brak motywacji do rysowania kolejnych stron. Postanowiłem również bardziej zadbać o estetykę całokształtu.

Efekt moich poczynań będziecie mogli Państwo na bieżąco śledzić i oceniać pod TYM adresem.

pozdrawiam serdecznie
JR



czwartek, 26 czerwca 2014

Minęło prawie pół roku od ostatniej aktualizacji...

Minęło prawie pół roku od ostatniej aktualizacji. W międzyczasie życie toczyło się ze zdwojonym tempem, a komiks pt. "Niezatytułowany" powoli umierał, pogrzebany na dnie szuflady.

Dlaczego tak się stało? - zapytacie.
Twórca nie wiedział dokąd zmierza. Nie miał od początku określonego celu, więc jedynie dryfował od jednego epizodu do drugiego, co dobrze obrazuje poniższy obrazek.


Pożegnajmy więc "Niezatytułowanego" z należnymi mu honorami. Może ktoś pomacha chusteczką.
Twórca jest świadomy tego, że żadna dama nie zapłacze. Jednak nie przysparza mu to zmartwienia.

Tym postem bowiem chciałby ogłosić, że od tych wakacji postanawia pracować nad nowym projektem.

Niebawem spodziewajcie się więcej informacji! :)

Trzymajcie się ciepło.
JR

niedziela, 5 stycznia 2014

niezatytułowany - 36




Proszę państwa, prezentuję wam kolejną krótką i skromną stronę "Niezatytułowanego". W roku 2014 mam wątłą nadzieję rozwinąć fabułę do takiego stopnia, aby dotarła do przynajmniej jednego punktu kulminacyjnego, a pomysł na historię już mam - teraz wszystko jest kwestią przekształcenia go w materię.
 Drodzy państwo, jeśli komiks wam się podoba, bądź nie, macie ewentualne uwagi bądź ich brak - możecie wyrazić to w komentarzu :)
 Wiem że być może kojarzy wam się to z internetową czczą gadaniną, ale chcąc nie chcąc - to jest dobry bodziec motywacyjny do dalszej pracy.

pozdrawiam serdecznie,
ściskajcie rodziny

JR

czwartek, 2 stycznia 2014

Wątpliwej Wartości Merytorycznej Recenzje Webkomiksów - #1 Jagoda Wolałaby Nie Zostać Pożarta Tej Nocy

Jagoda Wolałaby Nie Zostać Pożarta Tej Nocy



Dziś weźmiemy pod lupę komiks tandemu Magda Kożyczkowska (scenariusz) i Pola Kowalewska  (rysunki, na marginesie autorka anglojęzycznego Set it on random), chociaż w sumie należałoby dodać - świetny komiks.

Na początek, jeśli Państwo się nie obrażą, zaczniemy od słów wzniosłych. Jagoda jest czymś, czego brakowało na polskiej scenie webkomiksowej jak tlenu - komiksem fabularnym, który od pierwszych stron wciąga i z każdą kolejną aktualizacją pozostawia niedosyt i ciekawość. Czytanie go to czysta przyjemność, w końcu mieć w "rękach" (oczywiście cudzysłowiowych) historię nieposiadającą zgrzytów, gdzie naprawdę bardzo dobry scenariusz Magdy dopełniają nieodstępujące ani o krok poziomem rysunki Poli. Zdobyłbym się na określenie komiks komplementarny.



W tym miejscu należałyby się dwa ukłony w stronę wspomnianej graficzki-rysowniczki:
Pierwszy - za kreskę (fenomenalna!)
Drugi - za kolory (stonowane, klimatyczne, współgrające z fabułą i nadające jej smaczku)
 Jagoda w artystycznej interpretacji Poli nie jest rutynową historią obrazkową. Widać gołym okiem, że rysowniczka czuje się nieskrępowana w żaden sposób scenariuszem, co pozwala jej na takie kreatywne posunięcia jak na przykład witraże ze strony 30. Sposób, w jaki Pola przedstawia świat z kart scenariusza Magdy jest bliski storyboardowemu, filmowemu. "Kamera" podąża za główną bohaterką, z każdym kadrem śledzimy jej mimikę (oddaną bardzo wyraziście). Sposób w jaki narysowane są 33 strony(dane z dnia 2 stycznia 2014) Jagody jest przejrzysty, historii pozostawiono oddech, w kadrach jest "powietrze". Jednym, a nawet trzema słowami - dobra robota Pola! 

 A teraz przejdźmy do Magdy i jej scenariusza. Autorka bardzo zgrabnie oddaje procesy zachodzące w głównej bohaterce, nic nie "zgrzyta". Historia, która na pierwszy rzut oka kojarzy mi się trochę z "Narnią" C.S Lewisa, przywodzi również na myśl "Tron: Dziedzictwo" Kosinskiego, dzieje się według sprawdzonego schematu - bohaterka przez przypadek trafia do alternatywnego świata, w którym to musi zmagać się z przeciwnościami losu. Daje to scenarzystce duże pole do popisu, i cóż, zobaczymy jak dalej wywiąże się ze swojego zadania. Jak na razie - zdaje egzamin. Na 5. Niech będzie że z plusem.

Podsumowując, webkomiks warty polecenia. Naprawdę dobra historia okraszona świetną oprawą graficzną.


OCENA:
9/10

(PS. Tak jeszcze w warstwie czysto technicznej - pozdrowienia dla autorki bloga za bardzo fajne wykorzystanie platformy jaką oferuje Blogger - pod webkomiks)