niedziela, 30 grudnia 2012

Z życia wzięte - bezsenność.

bezsenność jest do kitu
Dzisiaj rano dotarło do mnie, że w sumie każdego wieczora poświęcałem przynajmniej 2 godziny żeby posłuchać Foals, Radiohead, Coldplay czy innych dobrych anglojęzycznych zespołów (i nie tylko), gdy ostatnio nagle BUM! - mp4 trafił szlag. No i teraz mam kilka godzin których nie mogę właściwie spożytkować, dlatego spędzam je przewracając się z boku na bok itp. Ale właśnie podczas tej bezsennej nocy naszła mnie myśl żeby zrobić coś takiego czego dopuścił się Tkachoz, czyli taki nieformalny pamiętnik, traktujący przeważnie o głupotach, rysowany od tak, dla odprężenia. Owocem tej myśli jest stronka którą pewnie już zdążyliście przeczytać :) No i cóż, to by było na tyle.

pozdrawiam serdecznie
Jędrzej Rayski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz